Pierwsza pomoc w nagłych przypadkach
Udzielanie pierwszej pomocy to fundamentalny obowiązek, z którego realizacją wciąż mamy problem. W sytuacjach zagrożenia życia kluczowe minuty marnowane są przez strach lub przekonanie, że „pomoże ktoś inny”. Ponad 70% nagłych zatrzymań krążenia ma miejsce w domach, gdzie jedyną szansą poszkodowanego jest natychmiastowa reakcja świadków.
Gdy u człowieka ustaje praca serca, każda minuta zwłoki zmniejsza szanse na przeżycie o 10%. Mózg umiera bezpowrotnie już po zaledwie 4 minutach. Samo wezwanie karetki nie wystarczy - bez natychmiastowego masażu serca profesjonalny zespół ratowników przyjedzie za późno, a bezradnymi świadkami tej tragedii najczęściej stają się członkowie rodzin.
W krytycznej sytuacji stres potrafi całkowicie sparaliżować. Warto jednak pamiętać, że pierwsza pomoc jest prostsza niż kiedykolwiek - nie wymaga sztucznego oddychania u obcych, a defibrylatory AED same prowadzą za rękę. Los człowieka zależy wyłącznie od podjęcia próby działania, a proste uciśnięcia klatki piersiowej decydują o uratowaniu tego, co najcenniejsze - ludzkiego życia.
Na podstawie art. 162 §1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks Karny (Dz. U. z 2025 r. poz. 383), kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. z 2026 r. poz. 141), kto zauważy osobę lub osoby znajdujące się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego lub jest świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, w miarę posiadanych możliwości i umiejętności ma obowiązek niezwłocznego podjęcia działań zmierzających do skutecznego powiadomienia o tym zdarzeniu podmiotów ustawowo powołanych do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.
